Ubezpieczenia.jpgPomoc z budżetu państwa
Dotowane ubezpieczenia koni

Tekst: Olga Gajda
Foto: Paulina Dudzik

W poprzednich numerach „Koni i Rumaków” przedstawiliśmy państwu wysokość składek ubezpieczeniowych oraz różnorodność końskich polis oferowanych w MGZ Gama oraz PZU. Tym razem koncentrujemy się na warunkach ubezpieczania koni wynikających z ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Polskie państwo pokrywa część tych składek i w efekcie ubezpieczenia są tańsze od oferowanych na zasadach komercyjnych.

Gromadząc dane do tego artykułu, dziennikarka „Koni i Rumaków” kolejny raz przekonała się, że w towarzystwach ubezpieczeniowych rzadko wystawiane są polisy dotyczące koni. Tamtejsi pracownicy nie dysponują zbiorczą wiedzą ubezpieczeniową i dlatego odsyłają potencjalnych klientów do specjalistów w tej tematyce zatrudnionych często w oddalonych punktach danego ubezpieczyciela. Aby dowiedzieć się czegoś konkretnego, należy uzbroić się w dużą dawkę cierpliwości. Dla przykładu – dopiero odwiedzając trzeci punkt oferujący ubezpieczenia Warty, udało się ustalić, jakie to towarzystwo ma składki za ubezpieczenie koni. Niestety, szczegółowych warunków nie udało nam się uzyskać, ponieważ nie było tam materiałów drukowanych, a tamtejsza specjalistka posiłkowała się informacjami z programów internetowych.

Składka w Warcie

Jak dowiedzieliśmy się w legionowskim oddziale Towarzystwa Ubezpieczeń Warta, wysokość składek za ubezpieczenie koni jest uzależniona od wartości, wieku i rasy zwierzęcia. Składki w Warcie, w odróżnieniu od PZU, nie są natomiast uzależnione od sposobu użytkowania koni, tzn. podziału na hodowlane, sportowe, rekreacyjne czy gospodarskie. W efekcie roczna składka za konia o wartości 5 tys. zł wynosi 350 zł. Za pięciolatka wycenionego na 20 tys. zł roczna składka ubezpieczeniowa to już 1400 zł. To towarzystwo oferuje skromny zakres ubezpieczeniowy zwierząt. Właściciele koni mogą zabezpieczyć konie od ryzyka ich padnięcia lub uboju z konieczności.

Dopłaty z budżetu

W związku z kosztami komercyjnych ubezpieczeń koni wielu rolników czy przedsiębiorców decyduje się na tańsze polisy. Ich częściowy koszt pokrywany jest z budżetu państwa. W 2012 r. takie polisy będą oferowane m.in. w oddziałach PZU. O szczegółowych warunkach korzystania z nich można przeczytać w ustawie z lipca 2005 r. o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich (Dz. U. Nr 150, poz. 1249 z późn. zm.).

Jak dowiedzieliśmy się od zespołu prasowego PZU, termin rozpoczęcia sprzedaży dotowanych ubezpieczeń upraw zależy od warunków pogodowych. – Planujemy rozpoczęcie sprzedaży tych ubezpieczeń w 2012 r. w połowie marca – informuje Agnieszka Rosa. Dodaje jednak, że już od 5 stycznia 2012 r. PZU sprzedaje dotowane ubezpieczenie zwierząt.

Celowość ubezpieczeń

Czytelnicy mogą się zastanawiać, dlaczego państwo zainteresowane jest dopłatami do ubezpieczeń oferowanych rolnikom? Jest kilka powodów takiego stanu rzeczy. Przede wszystkim to konieczność wprowadzenia obowiązkowych ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, która wynika z unijnego obowiązku posiadania polis ubezpieczenia 50% upraw rolnych przez rolników, którzy będą ubiegać się o inne formy wsparcia z budżetu krajowego w przypadku wystąpienia klęsk (od 2010 r.). Należy także pamiętać, że od 1 lipca 2008 r. rolnicy, którzy korzystali z płatności bezpośrednich do gruntów, są zobowiązani do ubezpieczenia co najmniej 50% powierzchni upraw. Ponadto występujące w Polsce klęski żywiołowe, np. susze czy powodzie, pozbawiają rolników dochodów, często nawet środków do życia. Ponieważ rolnicy nie byli dotychczas zainteresowani ubezpieczaniem produkcji rolnej (ze względu np. na zbyt wysokie ceny składek ubezpieczeniowych) powstał system ubezpieczeń produkcji rolnej z udziałem państwa.

Więcej o dotowanych z budżetu państwa ubezpieczeniach przeczytasz w marcowym numerze "Koni i Rumaków"