Holsztyn 2012
Czempion do Polski!

Tekst i foto: Wioletta Kosicka

Quvee_Prestige1.JPGTak jak nowa płyta Boba Dylana pisze historię na naszych oczach, także i w tym roku, na początku listopada w holsztyńskim Neumuenster została zapisana nowa karta historii – czempion uznania 2,5-letnich ogierów w Związku Holsztyńskim został sprzedany do Polski! Ale może zacznijmy od początku. Modus letnich kwalifikacji pod presją hodowców, ale także na bazie wcześniejszych dobrych doświadczeń, powrócił do starych i sprawdzonych obiegów. Przed dwoma laty, próbując znacznie i skutecznie poprawić eksterier i ruch przyszłych reproduktorów, ogiery, które nie zaliczyły płyty oraz ruchu w ręku na trójkącie, nie zostały dopuszczone do wolnych skoków. Tym sposobem próbowano zapobiec wyłącznej dominacji skokowej. Zmieniony obieg kwalifikacji został zaniechany, akceptując, że ruch jest ważny, ale skoki są tym atrybutem, który doprowadził Holsztyn do dzisiejszej świetności. Zanim więc stawka 79 elitarnych ogierów, kandydatów na przyszłych reproduktorów, ich hodowcy i właściciele mogli poszczycić się dopuszczeniem do tegorocznego listopadowego uznania, musieli przejść pełen proces kwalifikacyjny. W tym roku wszyscy zgłoszeni kandydaci skakali i na uznaniu można było podziwiać, dlaczego tak naprawdę Holsztyn jest mekką hodowli konia skokowego i pierwsze miejsce w rankingu WBFSH 2012 jest w pełni uzasadnione. Czwartkowa płyta pokazała, tak jak i w latach poprzednich, że holsztyny nadal mają stosunkowo słaby kłus, ale za to bardzo dobry galop i akceptowalny stęp. W temacie polityki związkowej mającej na celu uwzględnienie aspektów z pozytywnym wpływem na rozwój hodowli związkowej w przyszłości, wprowadzenie nowej, świeżej krwi, poprawy cech eksterierowych czy genetycznych – podczas kwalifikacji młodych ogierów odczuliśmy stagnację. Tegoroczna dewiza ograniczyła dopływ obcej krwi i pokazała wyraźną koncentrację na dobre, własne atrybuty, które są bazą sukcesu od wielu generacji.

W piątkowym dobrze zorganizowanym maratonie wolnych skoków, absolutnie kompetentna kilkutysięczna publiczność nagrodziła obfitymi oklaskami najlepszych skoczków, tym samym sugerując członkom komisji kolejność w sobotniej proklamacji. W przerwie wolnych skoków zaprezentowane zostały konie sportowe (3-6-latki) pod siodłem. Mimo stosunkowo młodego wieku stan ich wyszkolenia był bardzo wysoki, co potwierdziły wyniki finansowe sobotniej aukcji.

Komisja w składzie: Hans-Joachim Ahsbahs z Bokel, dr Mathias Goerbert z Moritzburga, Michael Gonell z Eckernfoerde, Jens Hauschildt z Seestermuehle, Achaz von Buchwaldt z Hamburga i dr Thomas Nissen z Kiel w sobotni poranek nie miała łatwego zadania, ale za to wielki wybór. Tegoroczna stawka była stosunkowo wyrównana, tak że podczas proklamacji ogierów premiowanych w bardzo stymulującej i napiętej atmosferze czasami pojawiały się gwizdy, będące dowodem niezadowolenia, ale o być czy nie być często decydowały niuanse. Po długich dyskusjach premiowano 7 ogierów. Między innymi ogiera AMORETT z matki Ponatina po Lavaletto – Caretino, po ojcu Ampere KWPN. Bardzo udana próba hodowlana z ogierem KWPN Ampere. Amorett należał do eksterierowo najpiękniejszych ogierów ze wspaniałym ruchem, jednak z ograniczonym potencjałem skokowym. Został sprzedany do Austrii za 70 tys. euro. Kolejnym premiowanym ogierem był CANTULOS z matki Ulejka po Carolus I – Calypso II, po ojcu Cantoblanco po Canto. Cantulos jest wynikiem bardzo bliskiego imbredu z linii 4965 (Clinton I, Cantoblanco, Levisto Z). Ogier we wspaniałym typie po ojcu i czempionie holsztyńskiego uznania Cantoblanco, z bardzo dobrym ruchem. Sprzedany za 60 tys. euro. Z tegorocznej armady potomków słynnego już reproduktora Casalla, uznany i premiowany został CLARCON z matki Tassina po Cassini I – Heraldik XX. Nowoczesny a jednocześnie bardzo szlachetny i żylasty ogier, z bardzo dobrym ruchem, przede wszystkim w kłusie i do tego bardzo skoczny. Koń ten nie był na sprzedaż.

Wywiady z Paulem Schockemoehle i Tonim Hassmanem oraz przebieg tegorocznej aukcji w Holsztynie przeczytasz w grudniowym numerze miesięcznika "Konie i Rumaki"