Transport koni
Co może przytrafić się koniom w podróży?

Tekst: Anna Sałek
Foto: Paulina Dudzik-Deko (paulinadudzik.com, moravita.com)

Transport.jpgDziś koń stał się globtroterem – podróżuje nie tylko na duże zawody i do krycia (jeśli jest klaczą), ale jeździ na próby dzielności, parkury treningowe, a czasem nawet na wspólne wakacje ze swoim jeźdźcem czy na krótsze lub dłuższe szkolenia. To wszystko powoduje, że transport stał się nieodzowną częścią końskiej codzienności dla wielu wierzchowców. Niestety, mimo coraz lepszych warunków (komfortowe koniowozy, przyczepy) i możliwości zabezpieczenia koni przed trudami związanymi z podróżą, zwierzęta nadal są narażone na mniejsze lub większe problemy zdrowotne.

Przeciągi, przewianie itp.

Koński układ oddechowy jest bardzo wrażliwy. Z tego względu każdy nadmierny przeciąg lub czynniki drażniące w postaci spalin, a także oparów z podłoża zabrudzonego kałem i moczem, mogą mu zaszkodzić. W połączeniu ze stresem i spadkiem odporności, jaki bardzo często towarzyszy transportowi, drobne przeziębienie spowodowane przewianiem, może przerodzić się w poważną chorobę układu oddechowego. Nieleczona z czasem będzie dawać się coraz mocniej we znaki, powodując początkowo niewielkie spadki formy, a z czasem może uniemożliwić aktywne użytkowanie zwierzęcia pod siodłem. W wielu przypadkach okres osłabienia i przeziębienia po transporcie trwa kilka dni, jeśli jednak objawy nie ustępują i nasilają się należy niezwłocznie wezwać lekarza weterynarii.

Sztywne mięśnie po transporcie

Stanie w jednej pozycji, w trudnych warunkach, którym towarzyszy często stres i możliwość przewiania mięśni, sprzyja ich stanom zapalnym i mikrouszkodzeniom. Z tego względu warto przed podróżą zadbać o odpowiednią suplementację, która ma na celu wzmocnienie tkanki mięśniowej oraz ochronę przed uszkodzeniem i działaniem wolnych rodników, które przy tego rodzaju wysiłku i stresie transportowym generowane są w dużej ilości. Dobrze sprawdzają się tu silne przeciwutleniacze (witamina C, E i selen), a także różnego rodzaju aminokwasy. Po transporcie warto pomyśleć o polepszeniu ukrwienia mięśni i ustabilizowaniu ich temperatury. Bardzo ważne jest, by konia zaraz po wyładowaniu nie zamykać od razu na kilka godzin do boksu, ale także nie brać go od razu w intensywny trening. Dajmy mu chwilę na odpoczynek, załatwienie potrzeb fizjologicznych, napicie się itp. Po kilkunastu minutach warto wziąć zwierzaka na spacer w ręku, by móc ocenić, czy nie występuje potransportowa sztywność i bolesność obrębie aparatu ruchu. Wiele koni bardzo dobrze reaguje na delikatny masaż z użyciem specjalnych wcierek odświeżających, które delikatnie stymulują krążenie, tkankę podskórną i mięśnie.

Rany, ranki...

W trakcie załadunku, transportu i wyładunku bardzo często zdarzają się drobniejsze i większe otarcia czy zranienia. Bardzo ważne jest, by każdą zidentyfikowaną ranę jak najszybciej zdezynfekować i odpowiednio zabezpieczyć. Duże rany mogą wymagać zaopatrzenia chirurgicznego, co w wielu przypadkach jest możliwe dopiero po dotarciu do celu. Z tego względu warto mieć ze sobą środki do dezynfekcji i zabezpieczenia skaleczeń na czas transportu. Jeśli rany związane są z przerwaniem ciągłości naczyń krwionośnych, dużym krwawieniem, konieczne jest zatrzymanie się i niezwłoczne wezwanie lekarza weterynarii. Do czasu jego przyjazdu należy podjąć próbę zatrzymania krwawienia. Rany, szczególnie te głębokie, mogą być doskonałym miejscem do rozwoju niebezpiecznych bakterii – przede wszystkim tych wywołujących tężec. Z tego powodu warto sprawdzić przed wyjazdem, czy szczepienie przeciwko tężcowi jest aktualne. Jeśli koń zrani się w trakcie transportu i nie będzie posiadał zabezpieczenia w postaci szczepienia należy to zgłosić lekarzowi, który będzie go opatrywał. Będzie miał on szansę odpowiednio szybko zareagować, co w przypadku tężca jest bardzo ważne.

Więcej przeczytasz w marcowym numerze "Koni i Rumaków".