Choroby narządu wzroku dorosłych koni

Tekst: Anna Sałek
Foto: stock.chroma.pl

Wzrok.jpgW poprzedniej części artykułu omówiliśmy choroby oczu dotykające najmłodszych mieszkańców stajni. W tym tekście skoncentrujemy się na problemach okulistycznych koni dorosłych, a także szczególnej grupy, jaką są konie starsze, gdzie zaburzenia widzenia mogą wiązać się z fizjologicznym procesem starzenia.

Urazy

Urazy oczu u koni są częstym problemem zdrowotnym, które od bardzo błahych mogą przejść w bardzo poważne stany związane nawet z utratą wzroku. Nie należy ich w żaden sposób lekceważyć. Zdarza się, że po wejściu do stajni koń wita nas z jednym okiem mocno zamkniętym, łzawiącym i obrzękiem powiek. Często też oko i jego okolica są na tyle bolesne, że zwierzę nie daje się w ogóle dotknąć i dokładniej obejrzeć. W takim przypadku należy jak najszybciej wezwać lekarza weterynarii. Jeśli zlekceważymy takie objawy, uraz może się rozwijać i powodować nieodwracalne zmiany w obrębie narządu wzroku. Do najczęstszych urazów należą: urazy rogówki (np. powierzchowne zadrapania, zakłucia lub ciało obce pod powieką itp.), rany powiek, tępe urazy całej gałki ocznej, złamania, uszkodzenia w obrębie kości czaszki okolicy oczodołu. Wszystko to bez odpowiedniego leczenia może powodować czasowe bądź trwałe wyłączenie konia z użytkowania. W przypadku ran gałki ocznej nie należy podawać leków samodzielnie – wielu właścicieli uwielbia aplikować krople o bogatym składzie ( najczęściej także ze sterydem) bez możliwości wcześniejszego sprawdzenia ciągłości rogówki. Należy pamiętać, że niektóre substancje mogą negatywnie wpływać na procesy gojenia uszkodzonej tkanki, dlatego nie wolno podawać leków bez konsultacji z lekarzem weterynarii. Warto też podkreślić, że samodzielne podanie kropli zawierających substancje przeciwzapalne i przeciwbólowe może skutecznie zamaskować objawy i utrudnić przybyłemu lekarzowi weterynarii poprawną diagnostykę i wprowadzenie skutecznego leczenia.

W przypadku koni dość trudno uniknąć urazów narządu wzroku, ale można spróbować przestrzegać kilku podstawowych zasad: w terenie i w trakcie treningu należy unikać ostrych krawędzi, gałęzi itp. i omijać je; boksy powinny być tak zaprojektowane, by koń nie był w żaden sposób narażony na ostre ranty. Podczas wyjazdów na zawody trzeba wystrzegać się wieszania na boksach wieszaków w kształcie litery J, nie zostawiać na drzwiach i ściankach przedmiotów, które koń może próbować wciągnąć do boksu i uszkodzić sobie oko/oczodół. Haczyki, wieszaki łatwo można zabezpieczyć poprzez owijanie ich specjalnymi taśmami izolacyjnymi. Warto wyposażyć konie w specjalne maski, które nie tylko zabezpieczają przed natarczywymi owadami, ale także przed kurzem czy mechanicznym uszkodzeniem gałki ocznej. Jeśli nasz koń wykazuje podrażnienie spojówek pod wpływem niektórych roślin, należy je jak najszybciej usunąć z pastwiska i bezpośredniego otoczenia zwierzęcia. Niestety, również siatki na siano mogą przyczyniać się do podrażnień gałki ocznej. Może to być związane ze złym umocowaniem siatki – zbyt wysokie przywiązanie jej powoduje możliwość wytrząsania kurzu, pojedynczych ziaren traw i ich łusek, twardych plew itp., które spadając, mogą ranić końskie oczy. Z tego względu warto odpowiednio dobrać wysokość wieszania siatki, a nawet spróbować podawać siano z ziemi.

Nie wszystkim urazom oczu jesteśmy w stanie zapobiec. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że zwlekanie z wezwaniem lekarza przy podejrzeniu uszkodzenia oka może bardzo szybko przynieść negatywne skutki. Do takich problemów, w których czas działa na niekorzyść zwierzęcia, należą wrzody rogówki, które bardzo szybko się rozwijają, a we wczesnym etapie duża ich część praktycznie nie nastręcza problemów w leczeniu. Inne przypadki, kiedy niezbędna jest wizyta lekarza w trybie pilnym, to wszelkie rany powiek, podejrzenia złamania kości czaszki okolicy oczodołu. Gdy pojawi się wypływ z worka spojówkowego zawierającego ropę lub wypływ z domieszką ropy, krwi itp., powinna nastąpić szybka konsultacja z lekarzem. Sytuacja kiedy powierzchnia gałki ocznej zaczyna być mętna, zmienia barwę na białą, żółtą lub niebieskawą, powinna zapalać czerwoną lampkę w głowie opiekuna konia i skutkować wezwaniem lekarza.

O końskich łzach słów kilka, czyli „bez łez nie ma oka"

Problem nadmiernego łzawienia nie jest rzadkim zjawiskiem. Niestety, wielokrotnie się go bagatelizuje i walka z nim sprowadza się do wycierania łez z okolicy oczu konia, bez ustalenia przyczyny i wdrożenia odpowiedniej terapii.

Więcej przeczytasz w sierpniowym wydaniu miesięcznika "Konie i Rumaki".