WETERYNARIA
Choroby odkleszczowe u koni

Tekst: dr Alicja Iwaszko-Simonik
Foto: Paulina Dudzik

Kleszcze.jpgKleszcze stanowią rezerwuar szeregu patogenów chorobotwórczych nie tylko dla ludzi, ale również koni, psów, kotów oraz świń i bydła. Stwierdzono, że kleszcze są wektorami 130 odmian wirusów, 200 gatunków piroplazm, kilku gatunków filarii (nicieni), grzybów, 20 gatunków riketsji, 20 gatunków krętków i innych bakterii. Stąd zjawisko istnienia wielu chorób odkleszczowych, takich jak: piroplazmozy (babeszjoza, teilerioza), borelioza, anaplazmoza (erlichioza). Nie wszystkie kleszcze są nosicielami tych czynników zakaźnych. Jeśli jednak do tego dojdzie, stają się potencjalnym źródłem zakażenia dla ludzi oraz zwierząt, w tym koni.

Piroplazmozy

Termin piroplazmozy odnosi się do dwóch jednostek chorobowych przenoszonych przez kleszcze, na które zapadają koniowate. Choroby te wywoływane są przez dwa gatunki pierwotniaków: Babesia caballi i Theileria equi. Babesia caballi zaliczany jest do tzw. piroplazm dużych, o wielkości 2-5 µm. Natomiast Theileria equi, określana wcześniej Babesia equi, zaliczana jest do tzw. piroplazm małych (2-3 µm). Ze względu na przynależność obu rodzajów pasożytów do piroplazm, jak również podobną ich biologię i chorobotwórczość, choroby przez nie wywoływane (babeszjoza oraz teilerioza) będą omawiane łącznie.

Zarówno babeszjoza, jak i teilerioza koni mogą być przenoszone przez 4 rodzaje kleszczy: Dermacentor, Hyalomma, Rhipicephalus oraz Boophilus. Kleszcze są zarówno wektorem, jak i żywicielem ostatecznym piroplazm. Natomiast koniowate są żywicielem pośrednim. Do zarażenia koni dochodzi poprzez ukąszenie przez kleszcza. Wraz z jego śliną do organizmu konia dostają się sporozoity, czyli młode formy rozwojowe piroplazm. Zasiedlają one wnętrze krwinek czerwonych (erytrocytów). Babesia caballi układa się w parach we wnętrzu erytrocyta, natomiast Theileria equi zasiedla komórkę czwórkami, tworząc charakterystyczny kształt krzyża maltańskiego.

Patogeneza piroplazmoz koni jest złożona i nie do końca poznana. Objawy kliniczne mają często charakter nieswoisty, a choroba może mieć przebieg zarówno ostry, jak i przewlekły.

Objawy kliniczne babeszjozy pojawiają się w kilka dni od zarażenia. U chorych koni obserwuje się przerywaną gorączkę przekraczającą 40oC, żółtaczkę z powodu rozpadających się erytrocytów oraz niedokrwistość (anemię). Często towarzyszą im objawy zapalenia jelit, apatia, bóle mięśniowe, spadek kondycji, mocz koloru brązowego oraz odwodnienie.

Teilerioza ma na ogół cięższy przebieg. Pierwsze objawy pojawiają się 10-20 dni od żerowania zarażonego kleszcza. Pierwszymi symptomami jest apatia, gorączka i brak apetytu. Ponadto, podobnie do babeszjozy, mogą występować spadek masy ciała, odwodnienie, bóle mięśniowe, obrzęki kończyn i głowy. Kał chorych zwierząt może być twardy i suchy. U koni zarażonych teilerozą obserwowano również łzawienie, zapalenie spojówek, obrzęki powiek i arytmię.

Zarówno babeszjoza, jak i teileroza mogą zakończyć się śmiercią. Obydwie choroby mogą trwać wiele miesięcy. W przypadku babeszjozy koni stwierdzano przypadki samowyleczenia po upływie 12-42 miesięcy. Zakażone zwierzęta pozostają przez długi czas nosicielami, stanowiąc źródło zakażenia dla następnych kleszczy. Możliwe jest również zarażenie się źrebiąt poprzez łożysko. Takie źrebięta rodzą się słabe, z szybko rozwijającą się niedokrwistością (anemią). Jeśli zarażone źrebięta przeżyją, mogą stać się bezobjawowymi nosicielami.

Więcej przeczytasz w listopadowym numerze "Koni i Rumaków".