Pasza objętościowa w żywieniu koni

Tekst: Rafał Kaczmarek

Foto: Piotr Filipiuk

Pasza objętościowa stanowi podstawę żywienia koni – z taką słuszną tezą można spotkać się w wielu artykułach żywieniowych, poradach, badaniach czy choćby rozmowach z dietetykami. Niestety, zdarzają się też opinie, w których to stwierdza się, że konie sportowe nie powinny jeść zbyt dużo siana, bo to rozleniwia i rozpycha brzuch. To błędne twierdzenie często wynika z braku umiejętności oceny odpowiednich dawek i rodzaju paszy objętościowej dla konkretnego konia.

Koński układ pokarmowy jest dość specyficzny i wyjątkowo delikatny. Pysk konia jest bardzo dobrze przystosowany do zrywania i ścierania roślin, podczas żucia wydzielana jest ślina, która namacza pokarm, co ułatwia przedostanie się przez przełyk do żołądka. Ślina stanowi naturalny bufor kwasu żołądkowego, jednocześnie zapewniając ochronę dla przełyku oraz górnej części żołądka, wyjątkowo wrażliwej na działanie soku trawiennego. Niestety, w przeciwieństwie do silnego kwasu, który trafia do żołądka, ślina nie jest produkowana w sposób ciągły, a jedynie podczas żucia, które pobudzają ślinianki przyuszne. Stosunkowo mały jak na tak duże zwierzę, ok. 15-litrowy żołądek nie mieści zbyt dużej ilości pokarmu, co wymusza na koniu konieczność częstego pobierania paszy małymi porcjami. Co ważne, koń nie ma możliwości zwrócenia treści żołądka, ponieważ duże wypełnienie całkowicie blokuje mięsień zwierający jego wpust. Zarówno w jelicie cienkim, jak i grubym treść pokarmowa wędruje dość wolno, ok. 20 cm na minutę, ze względu na długość jelit i ich skomplikowane „upakowanie” w brzuchu, ruch treści odbywa się w sposób synchroniczny. Jelita są bogate w mikroorganizmy, w przeciwieństwie do dolnej części żołądka nie tolerują one niskiego pH, które mogłoby upośledzić ich działanie.

Do pasz objętościowych spożywanych przez konie można zaliczyć soczyste zielonki, kiszonki i rośliny okopowe, do pasz suchych siano, słomę oraz susze z zielonek i ziół. Główną cechą charakterystyczną dla pasz objętościowych jest wysoka włóknistość. Układ pokarmowy koni świetnie radzi sobie z większością pasz objętościowych. Żucie kilograma siana zajmuje kilkakrotnie więcej czasu niż żucie owsa, dzięki czemu wytwarzane jest wielokrotnie więcej śliny. Ciągłe pobieranie paszy objętościowej w małych porcjach sprzyja równomiernej pracy jelit, dostarczając wolnouwalnianej energii. Przyjęto, że średnie zapotrzebowanie bytowe dorosłego konia na energię wynosi ok. 78 MJ, co odpowiada około 12 kilogramom siana. Pod względem energetycznym taka właśnie ilość jest w zupełności wystarczająca. W przypadku koni wykonujących ciężką pracę, zapotrzebowanie energetyczne rośnie w zależności od obciążenia do wartości 150 MJ, co odpowiadałoby ok. 23 kg siana. Uzupełnienie energii wyłącznie paszą objętościową staje się wyjątkowo trudne i mało ekonomiczne. Stąd też zaczęto wykorzystywać zboże, w naszym regionie w szczególności ziarno owsa, stanowiące paszę treściwą. Takie rozwiązanie pozwala o wiele szybciej i efektywniej uzupełnić niedobory energetyczne, niestety są również konsekwencje. Szybkość pobierania paszy treściwej negatywnie wpływa na ilość wytwarzanej śliny, przez co w żołądku utrzymuje się dość niskie pH. Duża ilość skrobi zawartej w zbożu przyczynia się do nadmiernej produkcji kwasu mlekowego, co z kolei obniża pH w jelitach, w pewnym stopniu zaburzając ich prawidłowe działanie. Głównymi konsekwencjami przekarmiania paszą treściwą mogą być choroba wrzodowa, ochwat, kolki, otyłość oraz nadpobudliwość. Z drugiej strony zdarzają się konie nadmiernie tyjące od dużych ilości siana oraz konie z charakterystycznym „hay belly”, czyli brzuszkiem sianowym. Dobrym rozwiązaniem dla takich koni będzie podawanie siana w siatkach o małych oczkach, co zapewni stały dostęp do paszy objętościowej, przy równoczesnym znacznym spowolnieniu pobierania jej. Co najważniejsze, do zaspokojenia potrzeb, zwłaszcza konia pracującego, nie wystarczy jedynie energia. Na całość składa się zapotrzebowanie na białko, węglowodany, tłuszcze, witaminy i minerały. Najkorzystniejszym rozwiązaniem jest zachowanie odpowiedniego balansu między paszami objętościowymi i treściwymi oraz wykorzystanie takich składników, które pokryją zapotrzebowanie nie tylko energetyczne. Równie istotną kwestią co potrzeby żywieniowe konia jest jakość i biodostępność proponowanych pasz oraz szybkość uwalnianej z nich energii… Czytaj więcej w grudniowym numerze „Koni i Rumaków.