Moje czy nasze? Koń w małżeństwie.

Tekst: Justyna Płaszczyca
Foto: Piotr Filipiuk

Podjęcie decyzji o rozstaniu tylko pozornie wydaje się oderwane od spraw stajennych oraz praw do konia. Kwestia podziału wspólnego majątku, w tym chociażby mieszkania, jest bardzo trudna, ale uregulowana przepisami prawnymi. A jak sprawa wygląda z psem, kotem czy koniem? Czy jestem jedynym właścicielem konia kupionego w małżeństwie z mojej pensji? Czy mąż/żona może podczas podziału majątku odebrać mi zwierzę? W celu uniknięcia problemów dotyczących rozliczeń warto zapoznać się z podstawowymi zasadami oraz dowiedzieć się, czy bezpiecznie jest kupować konia, jeżeli jesteśmy o krok od rozwodu.

Małżeństwo – majątek małżonków
Jeżeli zawieramy małżeństwo w Polsce, to z mocy prawa obowiązuje tzw. ustawowy ustrój wspólności majątkowej. Taki ustrój można zmienić przez umowę zawartą w formie aktu notarialnego i ustanowić np. rozdzielność majątkową. Modelem najczęściej występującym w polskich domach jest jednak wspólność ustawowa. Oznacza ona, że w każdym małżeństwie w rzeczywistości istnieją trzy wyodrębnione masy majątkowe uregulowane przepisami prawnymi:

  • majątek osobisty (MO) żony – należy tylko do niej,
  • majątek osobisty (MO) męża – należy tylko do niego,
  • majątek wspólny (MW) – przy podziale majątku dzielony po ½.

Choć pojęcia są dosyć abstrakcyjne, to w rzeczywistości na każdym kroku w domu majątki ze sobą sąsiadują, perfumy męża (MO) znajdują się obok kosmetyków żony (MO), leżąc na wspólnej komodzie (MW). Najważniejsze, aby znać podstawowe reguły, które często niemiło zaskakują małżonków dopiero „u prawnika”, a znając je wcześniej, wiedzieliby, na czym stoją, oraz jakie postępowanie stawia ich w problematycznej sytuacji.

Zwierzę z punktu widzenia prawa
Jak już wskazano w poprzednich artykułach dotyczących znęcania się nad zwierzętami[1] czy problemów związanych z umowami kupna-sprzedaży konia, polskie prawo, choć zwierząt nie traktuje jak rzeczy, to do nich jako „przedmiotu” obrotu prawnego stosuje odpowiednio te przepisy, które dotyczą rzeczy[2]. Skoro ustawy nie zawierają odrębnych szczegółowych regulacji dotyczących podziału majątku w zakresie zwierząt czy ustalania opieki nad nimi to przepisy odnoszące się do rzeczy (np. samochodu) będą mieć odpowiednie zastosowanie również do zwierząt.

Pensja to majątek wspólny
Zgodnie z art. 31 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego[3] do majątku wspólnego należą w szczególności pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków. Czyli generalnie to, co kupimy za pensję jednego z małżonków, jest majątkiem wspólnym, niezależnie od tego, czy drugi małżonek pracuje czy nie. Jeżeli zatem żona z pieniędzy odłożonych ze swojego wynagrodzenia kupiła konia, to zwierzę formalnie należy do majątku wspólnego (za wyjątkiem wskazanym poniżej). Oznacza to, że w „połowie”[4] jest męża. Majątek wspólny obejmuje również przedmioty majątkowe nabyte w czasie trwania małżeństwa tylko przez jednego z małżonków[5]. Proszę pamiętać, że nie ma znaczenia, kto występował na umowie kupna-sprzedaży oraz kto widnieje w paszporcie konia jako właściciel. W opisanej sytuacji każdy z małżonków jest uprawniony do zajmowania się i pracy ze zwierzęciem w sposób, który da się pogodzić ze współposiadaniem konia przez drugiego małżonka[6]. Nie może być tak prosto, bo to przecież artykuł prawny, a prawo zna wyjątki i wyjątki od wyjątków. Istnieje przepis, który pomimo zaistnienia takiej sytuacji pozwala na uznanie, że rzecz/zwierzę wchodzi do majątku osobistego jednego z małżonka. Regulacja ta może niejednego małżonka-jeźdźca uratować przed kłopotami!

 

Wyjątek – osobiste potrzeby małżonka

Co do zasady wszystkie przedmioty, w tym również pieniądze, nabyte w trakcie trwania małżeństwa wchodzą w skład majątku wspólnego. Wyjątki muszą wynikać wprost z przepisów ustawy. Kodeks rodzinny przewiduje sytuacje, że chociaż przedmiot został zakupiony ze wspólnych pieniędzy, to jeśli służy do zaspokajania potrzeb osobistych, stanowi majątek odrębny[7].  To co interesować może jeźdźca to sytuacja, w której koń kupowany jest z pensji jednego z małżonków, ale tylko małżonek-jeździec się nim zajmuje, opiekuje i na nim jeździ. Jeżeli drugi małżonek nie rozróżnia wodzy od strzemion, a na hasło „łydka” albo „pięty w dół” patrzy na nas, jakbyśmy zwariowali, to można powiedzieć, że w rzeczywistości koń został zakupiony do zaspokajania potrzeb osobistych tylko jednego z małżonków i przez to „przetransferował” się do majątku osobistego małżonka-jeźdźca. Ale uwaga – wyjątek od wyjątku! Jeżeli koń został zakupiony jako lokata kapitału (np. piękny i drogi arab z Janowa Podlaskiego), to sąd może uznać, że należy do majątku wspólnego, ponieważ jego funkcją jest inwestycja, a nie zaspokajanie potrzeb osobistych. W praktyce w takich sprawach powstaje szereg wątpliwości co do zakwalifikowania danych przedmiotów do majątku osobistego czy wspólnego. Należy wtedy przekonać sąd argumentami przemawiającymi na korzyść naszego stanowiska. W mojej ocenie w sytuacji, kiedy tylko jeden z małżonków jeździ konno, a drugi nie ma z tym nic wspólnego, to zarówno cały jego sprzęt sportowy, jak i sam koń powinien wchodzić do majątku osobistego jako służący realizacji jego hobby, wobec czego jego właścicielem jest tylko jeździec. W tej sytuacji drugiemu z małżonków przysługuje jedynie roszczenie związane z nakładem pieniężnym z majątku wspólnego na majątek osobisty małżonka (czyli wydatkami związanymi z kupnem konia ze wspólnych pieniędzy) i podlega stosownemu rozliczeniu[8].

 

Osobiste potrzeby małżonka – praktyka sądowa

W sprawie sądowej dotyczącej sprzętu fotograficznego używanego przez jednego z małżonków sąd uznał, że pomimo iż przedmiot został nabyty w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej, to skoro służył tylko jednemu z małżonków w ramach jego hobby, to wchodzi w skład jego majątku osobistego[9]. W kolejnej sprawie, w której jeden z małżonków był myśliwym, broń myśliwską również uznano za należącą do jego majątku osobistego, mimo że kupiono ją w trakcie małżeństwa. Sąd uznał, że skoro tylko jedna z osób ma uprawnienia i pozwolenie na broń, to wyłącznie jej ona służy[10]. Podobnie sąd uznał przy pierścionku z rubinem syntetycznym uznanym za przedmiot służący wyłącznie do zaspokajania osobistych potrzeb żony[11].

Czy potrzebna jest zgoda małżonka na sprzedaż konia?
W tym miejscu trzeba niestety powiedzieć: „to zależy”. Jeżeli przyjmiemy, że w danej sytuacji z punktu widzenia prawnego należałoby uznać, że koń należy do majątku osobistego małżonka, to wtedy droga wolna. Skoro jesteśmy jedynym właścicielem, możemy podejmować samodzielnie decyzję. Natomiast w sytuacji, w której zostałoby uznane, że koń należy do majątku wspólnego, to sprawa się komplikuje.

W prawidłowej relacji małżonkowie wspólnie zarządzają majątkiem, wzajemnie się konsultują oraz informują się o podjętych decyzjach, często nawet nie wiedząc, że w rzeczywistości zobowiązuje ich do tego prawo[12]. Co zrobić, jeżeli jednak rozmowy nie wchodzą w grę, a my musimy sprzedać konia? W przepisach prawa cywilnego został zawarty katalog czynności, dla których wymagana jest zgoda drugiego małżonka[13], i nie zawarto w nim czynności prawnych sprzedaży zwierząt[14].

Więcej przeczytasz w kwietniowym numerze miesięcznika „Konie i Rumaki”.

[1] „Konie i Rumaki” 11/2017, „Konie i Rumaki” 1/2018.

[2] Art. 1 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2013 r., poz. 856 ze zm.).

 

[3] Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U.2017.682 z 30.03. 2017)( dalej: „kro”).

[4] Zastosowałam skrót myślowy, ponieważ w trakcie trwania małżeństwa wspólność jest łączna, a nie ułamkowa, tzn. rzeczy są wspólne, a nie po 1/2. W konsekwencji nie możemy sprzedać swojego „udziału”. Dopiero w trakcie podziału majątku rzeczy wspólne są dzielone, a każdemu z małżonków przysługuje równy udział.

[5] Art. 31 § 1 kro.

[6] Art. 341 kro.

[7] Art. 33 pkt kro.

[8] Art. 45 kro

[9] Postanowienie Sądu Rejonowego w Wieliczce z 22 czerwca 2016 r., sygn. akt I Ns 484/15, LEX nr 2132673.

[10] Postanowienie Sądu Rejonowego w Iławie z 7 grudnia 2015 r., sygn. akt I Ns 725/14.

[11] Postanowienie Sądu Okręgowego w Elblągu z 30 września 2014r., sygn. akt I Ca 173/14.

[12] Art. 36 kro.

[13] Art. 37 § 1 kro.

[14] Uwaga! Darowizna konia już obowiązkowo wymaga zgody małżonka.