Gryzący koń

Tekst: Ewelina Mandrykin

Foto: Paulina Dudzik-Deko

 

Konie to zwierzęta roślinożerne, których odruchy obronne nie są wytworzone zbyt dobrze. Tak naprawdę podstawowym odruchem, który miał ratować konie przed zbliżającym się zagrożeniem, jest ucieczka. Dlatego też te zwierzęta reagują w sposób agresywny zazwyczaj tylko wtedy, gdy nie mogą uciekać – wówczas próbują ratować się kopaniem czy gryzieniem. Istnieją także inne powody tego rodzaju narowów, które mogą mieć związek nie tylko z obecną sytuacją, ale i z przeszłością danego konia.

Czy konie są agresywne?

Wiele osób odbiera narowistość i niepożądane zachowania koni jako agresję z ich strony. Tymczasem podłoże zachowań takich jak chociażby gryzienie może być zupełnie inne. Bardzo prawdopodobne, że jest to np. reakcja obronna konia. Można powiedzieć, że jest to forma przekazania pewnego rodzaju informacji człowiekowi. Często z tego rodzaju zachowaniami można spotkać się w klubach czy szkółkach jeździeckich, gdzie końmi zajmują się nierzadko osoby nieznające podstawowych zasad bezpieczeństwa, niemające pojęcia o tym, jak dobrze przygotować konia do jazdy. Często konie są np. niewłaściwie siodłane, z czego tymczasowi opiekunowie najczęściej po prostu nie zdają sobie sprawy. Rezultatem mogą być późniejsze problemy związane z gryzieniem konia np. podczas podpinania popręgu – dla zwierzęcia czynność ta wykonywana przez osobę początkującą może być bolesna i irytująca. Podobnie może być w przypadku niewprawnego zakładania siodła. Należy to robić delikatnie i subtelnie, ponieważ wrzucenie siodła na koński grzbiet jest dla zwierzęcia po prostu bolesne! Na początku koń może cierpliwie znosić tego rodzaju nieprzyjemności, ale po pewnym czasie z dużym prawdopodobieństwem może zacząć „straszyć”, co przy braku odpowiedniej reakcji, a wręcz wzbudzeniu strachu u świeżo upieczonego jeźdźca może bardzo szybko przerodzić się w prawdziwe gryzienie, czego oduczyć może być ciężko. Z tego względu nawet w szkółkach jeździeckich konie powinny być szykowane do jazd pod nadzorem instruktora lub przez osoby, które potrafią już prawidłowo przygotować zwierzę do pracy.

Podskubywanie – niebezpieczna zabawa

Kolejnym podłożem gryzienia konia może być znane wszystkim i do pewnego momentu przyjemne podskubywanie. Wszystkich bawi widok źrebaków i młodych koników, które często biorą do pyszczka różne przedmioty, aby je poznać. Często pozwalamy im także na postępowanie w ten sposób z nami samymi – nie reagujemy, kiedy koń łapie zębami nasze ubranie. Oczywiście na początku jest to delikatne i bezbolesne, jednakże należy zdawać sobie sprawę z tego, że tego rodzaju zachowania mogą bardzo szybko przerodzić się w niebezpieczny narów gryzienia. Kiedy źrebak jest mały, wszystkie jego zachowania wydają się urocze i nieszkodliwe, należy jednak pamiętać, że zwierzę bardzo szybko przerodzi się w dorosłego konia. Jeżeli za jego źrebięcych czasów pozwolimy mu na niepożądane zachowania, później ciężko będzie to zmienić. Warto wiedzieć, że konie bawiące się ze sobą bardzo często napierają na siebie ciałem, kopią się i gryzą. Dla nich jest to zabawa oraz sposób na ustawienie hierarchii w stadzie, który ostatecznie nie ma na celu zrobienia krzywdy drugiemu osobnikowi, a jedynie postraszenie go i wykluczenie z tych „minizawodów”. Jednakże w przypadku skubnięcia człowieka sytuacja staje się dla nas niebezpieczna, z czego koń nie zdaje sobie przecież sprawy. Co więcej, podskubywanie opiekuna jest oznaką dwóch rzeczy: tego, że koń chce się z nami bawić, ale także tego, że zdaniem konia w tym dwuosobowym stadzie to nie my jesteśmy osobnikiem alfa, a to nie wróży niczego dobrego. Warto wiedzieć, że konie nie gryzą swojego przywódcy stada. Jeżeli podobna sytuacja jest nam znajoma, powinniśmy szybko przeciwdziałać zamiast czekać, aż gryzienie konia stanie się prawdziwym narowem. Czytaj więcej w majowym numerze Koni i Rumaków.